Zwiększenie udziału w rynku, czyli od kogo, w jakim segmencie i jakim kosztem
Udział w rynku nie bierze się z powietrza. Każdy punkt, który zdobywacie, ktoś traci: konkurent, nowy gracz albo alternatywa, z której klient korzystał wcześniej. Zwiększenie udziału w rynku to więc seria decyzji o tym, komu odbieracie klientów, w którym segmencie i ile jesteście gotowi za to zapłacić. Opisujemy, jak podejmujemy te decyzje z zarządami firm z top 3.
Trzy pytania przed każdym planem udziału
Cel „zwiększyć udział w rynku” bez dalszego rozbicia jest za ogólny, żeby cokolwiek z niego wynikało. Zanim przygotujemy plan, odpowiadamy razem z zarządem na trzy pytania.
- Od kogo:
- którego konkurenta klienci są najbardziej skłonni do zmiany i dlaczego.
- W jakim segmencie:
- gdzie wasza przewaga produktu, obsługi lub ceny jest największa.
- Jakim kosztem:
- ile kosztuje zdobycie klienta w tym segmencie i czy marża to uzasadnia.
Odpowiedzi na te pytania wynikają z danych, nie z intuicji. Dlatego pierwszym etapem jest analiza konkurencji obejmująca 3 do 5 głównych rywali.
Od kogo odbierać udział w rynku
Nie każdy konkurent jest równie dobrym źródłem udziału. Najłatwiej odbiera się klientów rywalowi, który ma problemy z obsługą, podnosi ceny bez uzasadnienia, zmienia ofertę albo przestaje inwestować w swój segment. Najtrudniej temu, kto akurat przeżywa dobry okres i inwestuje agresywnie.
- Lider kategorii:
- duża baza klientów, ale często zaniedbuje mniejsze segmenty i odpowiada wolniej.
- Firma nr 3 lub niższa:
- mniejsze zasoby, klienci podatni na zmianę przy lepszej ofercie.
- Nowi wchodzący:
- szybko rosną, ale ich klienci nie są jeszcze przywiązani.
- Alternatywy spoza kategorii:
- rozwiązania wewnętrzne, arkusze, dostawcy ogólni. Tu udział rośnie razem z kategorią.
W jakim segmencie zwiększyć udział w rynku
Rynek widziany z poziomu zarządu wygląda jak jedna liczba. W praktyce składa się z segmentów o różnej wielkości, rentowności i dynamice. Plan zwiększenia udziału dzieli rynek na segmenty według branży, wielkości klienta, regionu, potrzeby lub kanału zakupu i dla każdego ocenia wasza pozycję względem konkurentów.
Najczęściej okazuje się, że największy potencjał leży nie w segmencie, w którym jesteście najsilniejsi, ale w sąsiednim: tam, gdzie klienci mają podobną potrzebę, a konkurent obsługuje ich słabiej. Zdobycie tego segmentu wymaga dopasowania oferty, komunikacji i dowodów, ale nie budowania firmy od nowa.
Jakim kosztem? Ekonomia przejmowania udziału
Każdy punkt udziału ma cenę. Czasem płacicie ją w mediach, czasem w rabatach, czasem w inwestycji w produkt. Plan musi pokazać zarządowi, ile kosztuje zdobycie klienta w wybranym segmencie i ile ten klient jest wart w czasie. Bez tej kalkulacji walka o udział kończy się wzrostem przychodu i spadkiem zysku.
- Koszt pozyskania w segmencie
- w porównaniu z wartością klienta w czasie.
- Wpływ na marżę:
- czy zdobywamy klientów ceną, czy wartością oferty.
- Koszt reakcji konkurenta:
- czego się spodziewać i jak to wpłynie na rachunek.
- Retencja przejętych klientów:
- klient, który wróci do konkurenta po roku, jest kosztem, nie udziałem.
Dlatego w planie dominacji łączymy pozyskanie z ofertą, pricingiem i retencją, a nie traktujemy ich osobno.
Zwiększenie udziału w rynku zaczyna się od tego, żeby go nie tracić
Najtańszy punkt udziału to ten, którego nie oddacie. U liderów kategorii odpływ klientów do konkurencji bywa niewidoczny w zestawieniach przychodu, bo przykrywa go wzrost z nowych klientów. Tymczasem każdy klient, który odchodzi do rywala, wzmacnia go podwójnie: dostaje przychód i referencję.
- Analiza odejść:
- do kogo odchodzą klienci, w którym momencie i z jakim argumentem.
- Sygnały ryzyka:
- spadek użycia, zmiana osoby decyzyjnej, zapytania o warunki wypowiedzenia.
- Oferta na utrzymanie:
- rozszerzenie zakresu, zmiana pakietu, lepsze warunki przy dłuższej umowie.
- Ekspansja:
- sprzedaż dodatkowa, która zwiększa wartość klienta i utrudnia zmianę dostawcy.
Retencja i ekspansja to osobny filar planu dominacji, prowadzony równolegle z pozyskaniem.
Jak mierzyć zwiększenie udziału w rynku, gdy nie ma oficjalnych danych
W wielu kategoriach nie ma publicznych danych o udziałach. To nie powód, żeby nie mierzyć. Używamy wskaźników pośrednich, które razem dają wiarygodny obraz pozycji:
- udział w widoczności w wyszukiwarce i w reklamach na kluczowe zapytania kategorii,
- odsetek wygranych w porównaniach ofert i przetargach przeciw konkretnym rywalom,
- liczba klientów przejętych od konkurencji i utraconych na jej rzecz,
- obecność w materiałach branżowych, zestawieniach i rozmowach klientów,
- dynamika przychodu w wybranym segmencie w porównaniu z tempem całej kategorii.
Od decyzji do przejętego udziału
Odpowiedzi na trzy pytania trafiają do planu dominacji kategorii, z celami na 30, 90 i 180 dni. Nasz zespół realizuje go w rytmie war roomu: co tydzień sprawdzamy, co zrobili konkurenci i które działania przesuwają udział, a zarząd dostaje przegląd raz w miesiącu albo co 2 tygodnie w modelu War Room. Szerszy kontekst decyzji o wzroście opisujemy na stronie strategia wzrostu firmy.
Kto się kwalifikuje do współpracy
Pracujemy z firmami z top 3 swojej kategorii, z product-market fit, marżą i budżetem, które chcą zdobyć albo obronić pozycję nr 1. Limit to od pięciu do dziesięciu firm jednocześnie i jedna firma na kategorię.
Nie kwalifikują się firmy spoza top 3, bez marży, bez product-market fit, szukające jednej kampanii albo najtańszej agencji, ani bezpośredni konkurent obecnego klienta.
Pytania o zwiększenie udziału w rynku
Czy obiecujecie konkretny wzrost udziału?
Nie przed analizą waszej kategorii. Cel zapisujemy wspólnie po etapie intelligence, a jeśli chcecie, część naszego wynagrodzenia wiążemy z jego realizacją jako premię za wynik.
Czy walka o udział oznacza obniżkę cen?
Zwykle nie. Obniżka cen jest najdroższą drogą do udziału. Częściej zmieniamy pakietowanie, narrację i kanały, żeby klient wybierał was bez rabatu.
Jak szybko rośnie udział?
Pierwsze przesunięcia w wybranym segmencie widać zwykle w 90 dniach. Zmianę w całej kategorii mierzymy w kwartałach.
Ile kosztuje współpraca?
Od 20 000 zł netto miesięcznie w modelu Dominuj Growth, od 50 000 zł w modelu Category Leader i od 100 000 zł w modelu War Room przy umowie na 12 miesięcy.
Każdy punkt udziału ktoś traci. Niech to nie będziecie wy.
Zgłoście firmę do kwalifikacji. NDA przed pierwszą rozmową, odpowiedź mailem w 2 dni robocze.